 |
|
 |
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
wojtek
zasłuzony

Dołączył: 01 Cze 2009
Posty: 671
Przeczytał: 8 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: TORUŃ
|
Wysłany: Pią 17:28, 13 Gru 2013 Temat postu: Warto zobaczyć... |
|
|
Warto zobaczyć….
W tylu miejscach w Polsce już byliśmy, że mogłoby się wydawać, że nie ma dokąd jechać. Jednak w drugiej połowie sierpnia 2013 roku okazało się, że warto zobaczyć to, o czym w przewodnikach niewiele można przeczytać.
Ranek 18 sierpnia był wymarzony na wyjazd . Ciepło, bez deszczu. Ruszyliśmy w kierunku Białegostoku. W tej części Polski zapowiadano słoneczną pogodę , do tego bez greckich upałów. Dotarliśmy po południu do Rajgrodu. Po drodze była Ostróda, Olsztyn, Ełk Grajewo. Wybór Rajgrodu na miejsce noclegu był dziełem analizy mapy i informacji z przewodnika . No i w nazwie ten „raj’’ był obiecujący. Miasteczko nieduże . Wybraliśmy dróżkę , prowadzącą do dworku w Opartowie. Droga szutrowa , bez dziur, doprowadziła nas na miejsce, które od razu zauroczyło nas mazurskimi klimatami. Opartowo było kiedyś przepiękna posiadłością ziemską. Obecnie jedną część zajmuje ekskluzywny dworek – hotel .
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
Druga część należy do sympatycznej pani Krystyny, która w swoim domu wynajęła nam , można rzec apartament. Przez okno roztaczał się piękny widok na wielkie Jezioro Rajgrodzkie . Zejście do wody prowadziło po stromych kamiennych schodach . Popołudnie spędziliśmy na plaży i pomoście. Maleńkie piwko , pizza słoneczko, po prostu mamy czas na życie.
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
Obeszliśmy cały rozległy teren należący przed wojną do rodziny Niedźwiedzkich. Po wojnie w 1945 r. właściciele opuścili Opartowo. W 1950 roku osiedlili sie tu rodzice pani Krystyny, u której mieszkaliśmy. Przyjechali z Wileńszczyzny. W budynkach gospodarczych była nawet fabryka cukierków. Dworek popadał w ruinę i ten współczesny budynek jest repliką zabytku. Do tej posiadłości przylega stodoła i budynek gospodarczy oraz sad , który jest starszy od nas. Jabłonie , śliwy , grusze rosną ekologicznie ,żadnej chemii. Zajadaliśmy te malutkie niemal rajskie jabłuszka . Czas zatrzymał się …. .
Po 420 km znaleźliśmy miejsce, które naprawdę warto zobaczyć, nacieszyć się spokojem ,ciszą i bajecznymi widokami.
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
Jest poniedziałek 19 sierpnia wcześnie rano jakiś kapuśniaczek z nieba psuje humor, ale to tylko taka słabiutka kapanina . Po śniadanku już było sucho. Tego dnia pojechaliśmy trasą moich wspomnień z 1978 roku. Lipsk , Rudawka , Sejny – to miejsca ,które przemierzyłam pieszo i autobusami w czasie obozu wędrownego. Byłam z koleżanką opiekunką grupy dzieci z mojej rodzinnej miejscowości. Ta sentymentalna wyprawa przez Puszczę Augustowską i Suwalszczyznę przywróciła okruchy wspomnień sprzed ponad 30 lat. Lasy są ciągle piękne i pachnące żywicą, jeziora dzikie niedostępne . Na łąkach konie , bociany szykujące się do drogi , żurawie. W tym krajobrazie obok nowych eleganckich domów są chaty jak ze skansenu. Niektóre zamieszkane, inne chylą się ku ziemi.
Droga nr 8 Suwałki – Augustów to niekończący się sznur ciężarówek. O wyprzedzaniu nie ma nawet co myśleć. Wróciliśmy do Rajgrodu. W ogrodzie objadamy się pysznymi malinami , w sadzie rajskie jabłuszka ,na pomoście pełen relaks, słowem sielanka i daleko od zgiełku świata.
Wtorek 20 sierpnia był dniem na zwiedzanie Rajgrodu, pływanie rowerem wodnym po jeziorze i wylegiwanie się na pomoście. Pogodynka przepowiadała załamanie pogody, ale prognoza, delikatnie mówiąc, minęła się z prawdą. Ścieżka wzdłuż jeziora zachęcała do spaceru. Rajgród to miasteczko z niewielkim trójkątnym rynkiem i pięknym neogotyckim kościołem, którego wieże widać, gdy pływa się po jeziorze. Niewiele miejsc przy linii brzegowej jest dostępnych dla turystów. Dominują gęste szuwary sprawiające wrażenie , że to miejsce jest rajem dla ptaków, wędkarzy i komarów. Zatoczki , półwyspy , wysepki wyglądają malowniczo.
W środę 21 sierpnia ruszamy z Rajgrodu w kierunku Białegostoku. Pierwszy przystanek a stacji benzynowej tuż przed miastem i nagle pada deszcz, momentami po prostu leje. Cierpliwie czekamy , pijemy kawę (na orlenie niezła) i chrupiemy princessę ( była w promocji). W końcu ubieramy deszczówki i jedziemy do Supraśla. W Białymstoku przebudowa drogi załamała nawigację , po dróżkach osiedlowych szczęśliwie wyjechaliśmy na drogę prosto do Supraśla. Na obrzeżach tego maleńkiego i zabytkowego miasteczka zaskoczył nas ogromny luksusowy budynek Hotelu SPA . Dobrze , że go nie widać z centrum ,w którym jest tak , jak na planie filmu „U pana Boga w ogródku’’. Atmosfera spokoju , niewielki ruch, cisza między niskimi budynkami mieszkalnymi i domkami tkaczy. Na wieżyczce, w samym środku miasta, bocian na gnieździe ! Nie udało się odwiedzić Adama z forum , który wyjechał służbowo z tego pięknego miasteczka , ale dał nam parę cennych wskazówek telefonicznie, jak jechać, żeby nie ominęły nas miejsca warte zobaczenia. Dziękujemy, dziękujemy bardzo.
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
Ruszyliśmy nowiutką asfaltową dróżką do Kuźnicy. Pusta szosa miejscami wiodła tuż przy granicy białoruskiej. Na Białoruś nie tak łatwo wjechać , kolejka ciężarówek miała kilkanaście kilometrów , samochody osobowe stały w krótszym ogonku, to przygnębiający widok. W drodze powrotnej wypatrzyliśmy polną drogę wiodącą na pas graniczny. Wojtkowi udało się ominąć wszelkie kontrole, przeszedł po zaoranej ziemi na białoruską stronę. Co prawda napisy informowały , że teren jest monitorowany , ale co tam złamaliśmy przepisy. Dookoła czas jakby się zatrzymał , domki i chałupki rzadko mijamy, ale życie też tu się toczy.
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
Potem mkniemy malowniczą dróżką przez Krynki do Kruszynian. Po drodze zatrzymujemy się w Bohonikach przy meczecie. Kruszyniany to juz legenda tatarska. W pomalowanym na zielono meczecie z kopułą zwieńczoną półksiężycem , poznaliśmy historię i tradycje Polaków o tatarskim pochodzeniu. Bardzo ciekawie przedstawił ją przewodnik Dżamil Gembicki. Do meczetu weszliśmy bez butów i nasze stopy odpoczywały na mięciutkich ślicznych dywanach . W drewnianej świątyni podzielonej na część męską i żeńską ściany ozdabiały tkaniny, na których wypisano wersety z Koranu.
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
Kruszyniany zasłynęły z tatarskich smakołyków przygotowywanych pod okiem Dżennety Bogdanowicz w Tatarskiej Jurcie. Drewniany dom ma niepowtarzalny klimat dzięki zgromadzonym tatarskim pamiątkom . Zdjęcia, stroje, nakrycia głowy, przedmioty codziennego użytku przypominały dawne dzieje tatarskich rodzin , mieszkających tu od XVII wieku. Bardzo podobał mi się pomysł, żeby każdy kto chce posmakować niecodziennych specjałów, mógł zapoznać się z tradycjami kuchni tatarskiej . Na stół położono wielką kartkę A5 z informacjami, nazwami i zdjęciami tatarskich potraw. Wzięłam ją na pamiątkę pobytu w Kruszynianach. Pyszne były kołduny z rosołem, słodkie oblane miodem i posypane makiem czak- czaki.
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
Polecamy stronę internetową [link widoczny dla zalogowanych] kruszyniany.pl Za Kruszynianami ku naszemu rozczarowaniu ta cudna asfaltowa droga po prostu skończyła się . Tylko albo aż 5 km brakowało, żeby dojechać po asfalcie do drogi nr 65 na Białystok. Nasza czerwona pancia poszarzała od pyłu unoszącego się z białawego tłucznia . Ostre kamyki , dziury bardzo spowolniły jazdę. No i w końcu szosa do Białegostoku.
Wypatrujemy znaku z napisem Królowy Most, który znają fani serialu ,,U pana Boga w ogródku’’ , ten film doskonale odtwarza klimat małych miejscowości na wschód od Białegostoku . Zatrzymujemy się ,aby zrobić fotki .
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
Wracamy do Rajgrodu , gdzie jest nasze fajne nocowanie.
Deszczowy front dał o sobie znać od rana w czwartek 22 sierpnia. Pożegnaliśmy naszą przemiłą panią Krysię i skierowaliśmy się na południe od Rajgrodu. Pierwszy wariant trasy na Siedlce upadł, bo deszcz siąpił coraz mocniej . Na zachodzie widać było rozjaśnione niebo. Trasa na Mińsk Mazowiecki okazała się znacznie łaskawsza. Po co w tę stronę?
Chcieliśmy skonfrontować filmowe Wilkowyje z rzeczywistym światem Jeruzal , gdzie nagrywany jest serial. Trafiliśmy bez problemu , wprost przed słynny sklep wielobranżowy także słynnej pani Więcławskiej z legendarną ławeczką. Zrobiliśmy zdjęcia, potem obejrzeliśmy kościół , który w filmie jest miejscem społecznych dyskusji. Mieszkańcy tej malutkiej miejscowości wykorzystują te 5 minut popularności. Naprzeciwko sklepu można kupić pierogi Solejukowej, widokówki , naklejki reklamujące filmowe Wilkowyje.
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
Dowiedzieliśmy się , że niedaleko ekipa „Rancza’’ kręci zdjęcia do kolejnych odcinków. Pojechaliśmy na plan filmu. Właśnie Pietrek z Jolą powtarzali scenę, jak wchodzą do budynku Radia Wilkowyje. My , prawie jak paparazzi, pstryknęliśmy kilka zdjęć aktorom. Po powrocie do domu okazało się , że Katarzyna Żak wystąpi z recitalem w hotelu Aubrecht za Człuchowem . Poznaliśmy aktorkę odtwarzającą rolę Solejukowej z zupełnie nieznanej strony. Pięknie śpiewała piosenki Młynarskiego , Osieckiej i opowiadała o sobie z poczuciem humoru. Wzięliśmy zdjęcie (siedzimy na kultowej ławeczce) i mamy autograf sympatycznej aktorki.
Z Jeruzal ruszyliśmy do Kazimierza Dolnego. Kilkakrotnie byliśmy w tym miasteczku i zawsze bardzo chętnie do niego powracamy . Klimat Rynku ze studnią, kawiarenkami i kramikami pełnymi staroci ,koronek , obrazów i innych dzieł sztuki jest niepowtarzalny. Spacer brukowanymi uliczkami kończymy przy małym piwku, kawie i szarlotce.
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
Patrzymy, jak ludzie wolno się przechadzają, wszyscy maja po prostu czas na życie.
Rano 24 sierpnia żegnamy Kazimierz Dolny, odwiedzamy na chwilkę piękne Puławy, bo to miasto, w którym Wojtek spędził dwa lata swego młodego życia. Z szybszym biciem serca wspomina czas w mundurze, a z nostalgią brak nawet murów tej jednostki.
Stwierdziliśmy , że warto zobaczyć Lipce Reymontowskie, gdzie 40 lat temu nagrywano film „Chłopi’’. W tej małej miejscowości za Skierniewicami trafiliśmy do Galerii Staroci i Pamiątek Regionalnych. W prywatnych zabudowaniach pan Zbigniew Stań utworzył kilka pomieszczeń, w których gromadzi łowickie stroje ludowe, meble , obrazy, urządzenia niezbędne w kuchni i gospodarstwie, oraz wozy, sanie uprzęże. Na podwórku jest spichlerz z 1886 r.
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
Ocalił on od zapomnienia obraz wsi z minionej epoki. Bardzo nas zaciekawiła niezwykle bogata wystawa poświęcona realizacji „Chłopów’’ w Lipcach i Pszczonowie. Pan Zbigniew miał 17 lat, gdy we wsi pojawiła się ekipa filmowa. Zebrał autografy prawie wszystkich aktorów. Potem gromadził wszelkie wycinki prasowe o realizacji filmu. Zbierał rekwizyty, które reżyser dostawał lub kupował od miejscowej ludności. Naszą uwagę zwrócił unikalny zbiór ponad 100 egzemplarzy powieści „Chłopi’’ wydanych w różnych językach. Brak mu tylko wydania w języku chińskim, bo jak powiadał takowe też istnieje.
Pan Zbigniew Stań i jego żona z ogromną pasją przygotowują eksponaty do wystawienia. Renowacja wymaga cierpliwości. W błękitnej chatce w zielonym ogrodzie można kupić pamiątki ,odzwierciedlające życie na wsi dawno temu. Warto zajrzeć do Lipiec , aby poznać ludzi, którzy z taka pasją tworzą historię naszego pięknego kraju. Polecamy.
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
Nastało wczesne popołudnie i czas było wracać do domu . Wielka szkoda, bo wakacje się dla nas skończyły. Nasza Honda niezawodna , troszkę przykurzona, ale za chwilę znowu będzie gotowa do drogi. Podczas tej wyprawy przejechaliśmy 2073 km . Myślimy dokąd wybierzemy się w kolejnym sezonie. ….. i już wiemy.
Na Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok 2014
życzymy miłości ciepła i spokoju.
Niech spełnią się wszelkie marzenia.
Pozdrawiamy Danka i Wojtek
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez wojtek dnia Pią 21:37, 13 Gru 2013, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
|
 |
aba
wyjadacz

Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 589
Przeczytał: 6 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: PIŁA WLKP.
|
Wysłany: Pią 19:46, 13 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Danko, Wojtku
Taka relacja jest miodem na skołatane serce motocyklisty po zakończonym sezonie.
Pozdrawiamy z Piły.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
r.urbanski
.

Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 2246
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 26 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sieradz
|
Wysłany: Pią 20:02, 13 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Wojtek, a te wąsy to Ci chyba małżonka podjaśniła
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez r.urbanski dnia Pią 21:46, 13 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Krzysztof Kędzior
stary wyjadacz

Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 1151
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 8 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: KRAKÓW
|
Wysłany: Pią 20:03, 13 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
I jak zawsze pięknie opisana i ofotografowana. Dzięki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Skorpionwr
Administrator

Dołączył: 19 Lip 2008
Posty: 2509
Przeczytał: 16 tematów
Pomógł: 33 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Przasnysz
|
Wysłany: Pią 21:06, 13 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Kurcze a ja mam tam całkiem blisko i jeszcze nie byłem. Anton i Adam szykujcie się na odwiedziny i nie proszonych gości. Tylko drogi staną się przewidywalne a temperatura bardziej łaskawa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Gocha
wymiatacz

Dołączył: 12 Lut 2013
Posty: 342
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią 21:24, 13 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Danusiu, masz wyjątkową lekkość pisania relacji, fajnie się czyta i z przyjemnością poznaje te zakątki których się nie widziało. Super!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
TomaszC
zasłuzony

Dołączył: 09 Kwi 2013
Posty: 1159
Przeczytał: 9 tematów
Pomógł: 17 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włynkówko k.Ustki
|
Wysłany: Pią 22:33, 13 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Piękna relacja. Piękne rejony. W tym roku nam się nie złożyło, ale w przyszłym na pewno się wybierzemy. Zaraz się okaże, że jeździmy za Wojtkami, bo chwilę po ich relacji pojechaliśmy na Grossglockera, a w przyszłym na wschód Polski. Dzięki i pozdrowienia
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
lev
maniak postów

Dołączył: 24 Maj 2013
Posty: 187
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warmia
|
Wysłany: Sob 10:24, 14 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Zazdroszcze fotki na ławeczce :-)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
MRSpidi65
zasłuzony

Dołączył: 20 Sie 2011
Posty: 1159
Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Dzbądzek 21C
|
Wysłany: Sob 11:23, 14 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Pikna relacja
My też zaliczyliśmy Szlak Tatarski nawet dwa razy , ale z ubolewaniem stwierdzam że nie przyszło mi do głowy aby to opisać .
Obiecuję że następny sezon będzie inny .
Pozdrawiamy Ela i Mirek
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Spili
moderator zasłużony

Dołączył: 22 Sie 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 12 tematów
Pomógł: 26 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: SD
|
Wysłany: Nie 11:25, 15 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Danuśka... Jak zwykle
Super relacja
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
dziadek
stary wyjadacz

Dołączył: 07 Lip 2009
Posty: 847
Przeczytał: 18 tematów
Pomógł: 14 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Chełm
|
Wysłany: Wto 15:31, 18 Lut 2014 Temat postu: |
|
|
Super. A może pojechalibyście gdzieś jeszcze?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
wojtek
zasłuzony

Dołączył: 01 Cze 2009
Posty: 671
Przeczytał: 8 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: TORUŃ
|
Wysłany: Wto 19:00, 18 Lut 2014 Temat postu: |
|
|
To się pewnie nie da, bo miniony sezon
ubogi był w wojaże.
Co widzieliśmy, zostało opisane.
Ten będzie lepszy, taką mamy nadzieję,
bo i paczka przyjaciół do drogi gotowa
i każdy dzionek zaplanowany !
Choć z planami jak to z planami różnie bywa.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez wojtek dnia Pon 12:00, 08 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
malimax
stary wymiatacz

Dołączył: 25 Lut 2014
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń
|
Wysłany: Śro 13:47, 26 Lut 2014 Temat postu: |
|
|
Super relacja.
Tydzień później jechaliśmy w tamte strony tylko odbiliśmy na północ.
Zdjęcia bym znalazł, tylko jeszcze opis - Wasz jest wzorcowy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
tAboon
junior

Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia // Kielce
|
Wysłany: Śro 21:39, 26 Lut 2014 Temat postu: |
|
|
Warto zobaczyć Smardzewice i okolice. To tak do tematu wątku chciałem wtrącić. Kopalnia kwarc, mikrokosmos, żubry, błękitne źródła, piękne krajobrazy i jezioro.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
dgl
junior

Dołączył: 13 Kwi 2014
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: jerzmanowa
|
Wysłany: Pią 17:02, 25 Kwi 2014 Temat postu: |
|
|
Fajna fotka na ławeczce w Wilkowyjach brak tylko wina w dłoni
Pozdrawiam Krzysiek
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
 |
|
|
 |
|